Praca w godzinach nadliczbowych

Czy zdarzyło Wam się kiedykolwiek pracować w godzinach nadliczbowych? Trzeba przyznać, że taki temat jest bardzo grząski. Pewnie dużo osób bez problemu przyzna się, że pracowało. Może nie w obecnym zakładzie pracy, ale w jakimkolwiek się zdarzyło. Ktoś może powiedzieć, że nie, bo faktycznie tego nie robił. Jeszcze ktoś inny z kolei powie, że nie pracował, jednak prawda może okazać się zupełnie inna. Dlaczego? Otóż pracował, ale ta praca w godzinach nadliczbowych nie była do końca legalna. I w sumie można śmiało przyznać, że takich osób w naszym kraju jest naprawdę bardzo dużo.

Praca w godzinach nadliczbowych na ogół rozliczana jest „pod stołem”

Po to aby pracownik mógł zarobić jeszcze większe pieniądze, a pracodawca przez to zapłaci mniejsze podatki. Gdyby większość zakładów się do tego przyznała, to wyszłaby prawdziwa liczba osób pracujących poza normalnym czasem pracy. Są oczywiście firmy, które mówią, że są nadgodziny i pracownik przy samym zatrudnianiu musi wyrazić na nie zgodę, bądź też nie. Co więcej, wszystkie godziny, nawet minuty nadliczbowe są sumiennie rozliczane i ewidencjonowane. Jak te godziny są rozliczone? W dwojaki sposób. Otóż niektórzy normalnie w wypłacie mają wszystko naliczone, dzięki czemu zawsze mogą liczyć na większy pieniądz (jednak nie tak wysoki, jak Ci co robią nielegalnie). Z kolei czasem zakład pracy robi tak, że ma rozliczenie trzymiesięczne. Przykład? Otóż w jednym miesiącu wyrobisz nadgodziny, a z kolei w ciągu dwóch kolejnych miesięcy możesz pracować mniej.

Kiedy pracodawca proponuje godziny nadliczbowe?

Jest to bardzo częste, szczególnie w okresie świąt Bożego Narodzenia, gdzie dosłownie wszędzie brakuje rąk do pracy. W styczniu i lutym ten szalony okres na kupowanie, sprzedawanie, produkowanie się kończy, dlatego można trochę mniej popracować. Czasem można pozwolić sobie na większą ilość godzin.